fbpx

własna strona internetowa, czyli retro-podróż do przeszłości

8 sie 2021lifestyle, strona internetowa

własna strona internetowa SHABLON

kiedy myślisz o promocji swojego biznesu online, prawdopodobnie przychodzi Ci na myśl własna strona internetowa, poświęcona Twojej firmie, jej usługom, oferująca możliwość szybkiego kontaktu. Ale czy wiesz, że kształt Twojej strony w dużej mierze zależy od tego, na jakim etapie biznesu jesteś? To nic złego! Dzisiaj za przykład bierzemy własną stronę www, i jej poprzednie wcielenia. Zapraszamy Cię w retro-podróż do naszych wcześniejszych odsłon, dzięki którym przekonasz się, że rozwój biznesu ma dużo wspólnego z Twoją stroną www.

2013 rok
2013 rok

To pierwsza, prawdziwa i mocno emocjonalna odsłona naszego biznesu. Byłyśmy wtedy prawdziwymi żółtodziobami i nasze graficzne teorie dopiero miały zacząć się ścierać z rzeczywistością i oczekiwaniami klientów. Nasza pierwsza własna strona internetowa powstała dzięki Ani, która zaczęła interesować się WordPressem. Na bezpłatnym kursie online poznała podstawy tego silnika i wyszukała darmowy motyw, który w 2013 roku można było uznać za nieszablonowy i nowatorski. Minimable, który zresztą do dzisiaj możesz pobrać tutaj, stał się naszym przyjacielem. Dzięki niemu miałyśmy pokazać światu nasze pierwsze kreacje i nawiązać nowe kontakty. Ubrane w najbardziej trendy rozwiązania (takie jak konstrukcja one-page, przewijane tło paralaksa, graficzne menu) ruszyłyśmy na podbój rynku, mając w portfolio kilka projektów na krzyż.

Za chwilę zobaczysz zachowany z sentymentu layout naszej pierwszej strony. Możesz uśmiechnąć się pod nosem albo zaśmiać się na całego ;). Dzisiaj ten projekt też wydaje nam się jakby zupełnie z innej dekady. Ale jesteśmy dumne, że podjęłyśmy ryzyko i dzięki tej stronie dzisiaj możemy pisać Ci o ważnych aspektach kreowania wizerunku.

PIERWSZA STRONA INTERNETOWA SHABLONU

jakie były efekty?

Nasze studio przetrwało pierwsze, najtrudniejsze dwa lata, które są papierkiem lakmusowym być albo nie być każdego biznesu. Regularnie otrzymywałyśmy zlecenia, ale klienci, z którymi pracowałyśmy, byli dalecy od naszego ideału. Nasze budżety wystarczały na wypłacenie sobie niedużej pensyjki na koniec miesiąca, ale zbierałyśmy doświadczenia z różnych dziedzin grafiki, tworząc projekty identyfikacji wizualnych i do druku. Pod koniec tego okresu zaczęłyśmy także projektować strony internetowe. Był to moment, w którym wyrosłyśmy z naszego motywu. Oferowane w nim funkcjonalności okazały się niewystarczające do prezentacji naszego portfolio i pozyskiwania zleceń tego typu. Zaczęłyśmy się rozglądać za zmianami…

wnioski

Rozpoczynając swoją działalność, często stawiamy na rozwiązania generujące minimalne koszty lub zupełnie bezkosztowe. Zaopatrujemy się w samouczki i podręczniki DIY, inwestujemy swój czas oraz energię (której zresztą mamy niespożyte pokłady na początku prowadzenia biznesu) i otrzymujemy całkiem zadowalające efekty. Na tym etapie własna strona internetowa spełnia pierwsze, główne założenie: oferuje możliwość kontaktu i pokazuje nas jako przedsiębiorców w danej dziedzinie. Jeżeli Twoim marzeniem jest właśnie Twoja pierwsza, własna strona internetowa, ale nie masz pojęcia o technikaliach, to polecamy kurs Eweliny Muc „WP dla zielonych”. Znajdziesz w nim mnóstwo praktycznych porad i wskazówek, przedstawionych w bardzo przystępny sposób.

jakie błędy popełniłyśmy i jakie często widzimy na tym etapie?

modne, ale często nieuzasadnione rozwiązania funkcjonalne (chcesz odróżnić się od konkurencji, a jednocześnie być na czasie, więc wybierasz trendy motyw, który niekoniecznie pasuje do Ciebie i Twojego biznesu)

brak technicznej wiedzy (chcesz stworzyć wszystko samodzielnie, ale „z niewiadomych powodów” Twój motyw nie zachowuje się tak, jak chcesz. Rodzi się frustracja, prawda? A na stronie nie wszystko zawsze trafia tam, gdzie trzeba)
nieprzemyślany content (tak bardzo skupiasz się na aspektach technicznych, że zapominasz o tym, co i komu pokazujesz, nie dbasz o spójność, a na pierwszym miejscu stawiasz poprawność)
brak wiary we własny biznes (oferta, która pojawia się na stronie jest tak nieśmiała, schowana gdzieś daleko, że klientowi ciężko z pełnym zaufaniem Cię zatrudnić)
2015 rok
2015 rok

To druga, bardziej przemyślana strona SHABLONu, którą budowałyśmy w zupełnie nowym duchu minimalizmu. Ten trend dopiero co rozgościł się w internecie i w dość krótkim czasie podbił serca przedsiębiorców. Powstało wiele minimalistycznych motywów na WordPressa, więc zmiana wyglądu i funkcjonalności naszej własnej strony wydawała się naturalną koleją rzeczy. Tym razem wybrałyśmy odpłatny motyw Vigor, którym rządziła czarno-biała stylistyka z pojedynczymi akcentami naszych firmowych barw: mocnego różu i turkusu. Widok strony przewijanej zastąpił klasyczny układ zakładek z dodatkowym urozmaiceniem w postaci split slidera (prawa i lewa strona ekranu przemieszczały się względem siebie). Logiczne ułożenie treści i skoncetrowanie się na ekspozycji projektów to były główne założenia kreacji. Sądziłyśmy, że to właśnie projekty stanowią najważniejszy element naszej strony, dlatego w naszym portfolio znalazły się najbardziej wymagające i rozbudowane projekty, a w zakładce „o nas” pokazywałyśmy zespół specjalistów, którzy wspierali nas w osiąganiu kompleksowych efektów

jakie były efekty?

Byłyśmy specjalistami od wszystkiego… i pewnie wiesz, co o tym wszystkim dzisiaj myślę ;). Choć nasze budżety były całkiem zadowalające, pracowałyśmy z klientami, którzy zupełnie do nas nie pasowali. Wielokrotnie kończyłyśmy dzień, padając na twarz i odchorowując stresy. Natłok pracy sprawiał, że nie umiałyśmy z czystym sumieniem wziąć wolnego dnia, a wakacje odkładałyśmy na Świętego Dygdy. Przyciągałyśmy instytucje finansowe, środowiska prawnicze, medyczne i mocno sformalizowane. Gdzieś w tym wszystkim zagubił się nasz duch i nasz kolorowy image, a wkradało się znużenie negocjowaniem ciężkich umów.

wnioski

Na kolejnym etapie rozwoju biznesu jesteśmy skłonni wydać trochę więcej na nową stronę internetową, ale jeżeli nie zastanowimy się nad jej faktycznym, biznesowym celem, to jest duża szansa, że strona nie spełni oczekiwań i porzucimy ją jeszcze szybciej niż ją stworzyliśmy. Nic tak nie boli jak chybiona inwestycja. Na tym etapie strona powinna oferować coś więcej niż możliwość kontaktu. Jej zadaniem jest przyciągnąć klientów z odpowiednimi budżetami, które pozwolą wspiąć się na kolejny poziom.

jakie błędy popełniłyśmy i jakie często widzimy na tym etapie?

modne, ale często nieuzasadnione rozwiązania funkcjonalne (chcesz odróżnić się od konkurencji, a jednocześnie być na czasie, więc wybierasz trendy motyw, który niekoniecznie pasuje do Ciebie i Twojego biznesu)

neutralne komunikaty (chcesz trafić do jak największego grona odbiorców, więc wygładzasz sformułowania i opisy na stronie)

misz-masz w portfolio (chcesz pokazać jak najszerzej wachlarz swoich umiejętności, które udało Ci się zdobyć w pierwszej fazie biznesu, więc pokazujesz po trochu wszystkiego)
zdjęcia biznesowe bez wyrazu (chcesz pokazać swój profesjonalizm i to, jak serio traktujesz klienta, przybierając poważne miny i skrywając gdzieś swoje prawdziwe ja)

czy widzisz w naszych przykładach siebie? może zatem czas na kolejny etap! własna strona internetowa wersja 3.0

NIESZABLONOWY

planer strony internetowej

Zamień swoją starą i nieefektywną stronę www w skuteczne i pełne charakteru narzędzie działające na korzyść Twojego biznesu. Poznaj 3-częściowe kompendium wiedzy na temat budowania skutecznej strony www dla małego i średniego biznesu.

2018 rok, dziś

2018 rok, dzisiaj

W zasadzie końcówka roku 2016 to był czas naszych wielkich zmian, nie tylko firmowych, ale także życiowych. Zostałyśmy mamami i zaczęłyśmy szukać większej równowagi. Jednak trochę czasu upłynęło, zanim dojrzałyśmy do kolejnej biznesowej metamorfozy. Choć wielokrotnie powtarzałyśmy naszym klientom, że strategia dotarcia do klienta jest clue dobrze działającej storny, nigdy wcześniej nie przyglądałyśmy się w strategiczny sposób naszej własnej marce. Aż w końcu uświadomiłyśmy sobie, że żyjemy nie swoim biznesem! KA-BOUM, tsss! Niełatwo to powiedzieć po kilku latach działania i wkładania serca w każdy projekt. Wiedziałyśmy, że czas porzucić gotowe motywy i uniwersalne rozwiązania.

jakie są efekty?

Nasze studio zaczęło się zmieniać nie do poznania. A z nim różne aspekty naszego życia, dzięki czemu dziś jesteśmy dokładnie w tym miejscu, w którym od początku chciałyśmy być. Zwieńczeniem naszej metamorfozy jest pełna, własna strona internetowa do zadań specjalnych, służąca konkretnym celom biznesowym. Dzięki niej chcemy pokazać Ci, że praca nad wizerunkiem to coś więcej niż grafika i przyjazny dla oka look. To element strategiczny, który może dać Ci przewagę w biznesie. Nasze klientki to wreszcie nasi klienci idealni: przedsiębiorcze, dynamiczne kobiety o ciekawych charakterach. Tworząc dla nich projekty w naszej ulubionej stylistyce, wykorzystujemy wiedzę nie tylko z zakresu grafiki, ale także marketingu, językoznawstwa i psychologii, łącząc kompetencje, które zdobyłyśmy na przestrzeni lat. Aspekty techniczne nie stoją na drodze pięknemu i funkcjonalnemu designowi, zwłaszcza od kiedy korzystamy z buildera DIVI na WordPressie.

własna strona internetowa 3 etapy tworzenia

wnioski

Jak wspomniałam wcześniej, nie od razu byłyśmy gotowe na rewolucję. Ta myśl powoli dojrzewała, aż w końcu powstał nieszablonowy magazyn (blog), który okazał się pierwszym krokiem w stronę nowego wizerunku online. Dziś pokazujemy Ci naszą stronę w przekonaniu, że do ważnych zmian musisz dorosnąć, musisz uwierzyć w siebie i swój biznes, musisz być gotowa pomyśleć o wizerunku, jak o inwestycji, a nie wydatku, który obciąży budżet. Jeżeli nie chcesz żyć cudzym, a swoim biznesem – to jedyna droga.

na jakim etapie tworzenia strony internetowej jesteś? wiesz, że co robisz i działasz według strategii czy może błądzisz po omacku? daj znać w komentarzu, nad czym właśnie pracujesz.

Cheers!

Karla

przeczytaj podobne artykuły

jak pozować do zdjęć

Media społecznościowe przychodzą do nas z dobrodziejstwem funkcji, dzięki którym jesteśmy w stanie operować na taką skalę, jaka wcześniej była w zasięgu tylko dużych przedsiębiorstw. Zatem czy naprawdę musisz mieć stronę internetową skoro masz Facebooka? Nasza odpowiedź: TAK! I to co najmniej z 6 powodów.

jak pozować do zdjęć

Czy wiesz, jak sprawdzić czy Twoja strona internetowa śmiga jak czerwone Ferrari, czy też wlecze się jak stary Fiat? Dowiedz się jak sprawdzić czas ładowania strony i jak zadbać o odpowiednie kompresowanie zdjęć na www krok po kroku.

Tworzenie strony internetowej wlasnorecznie_plusy_minusy

Dostępność rozwiązań ułatwiających tworzenie strony internetowej sprawia, że w kilka-kilkanaście godzin możesz mieć swoją świeżutką witrynę. Ale czy własnoręczne stawianie strony to na pewno dobry pomysł? A może nie zawsze musisz korzystać z pomocy webdesignera?

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × 2 =