własna strona internetowa, czyli retro-podróż do przeszłości

26 Sie 2018 | biznes, design

skuteczny landing page

kiedy myślisz o promocji swojego biznesu, prawdopodobnie jedną z pierwszych rzeczy, które przychodzą Ci do głowy, jest własna strona internetowa, poświęcona Twojej firmie, jej usługom, oferująca możliwość szybkiego kontaktu. To całkiem niezły trop, choć tak naprawdę kształt Twojej strony w dużej mierze zależy od tego, na jakim etapie biznesu jesteś. Brzmi ogólnikowo? Dzisiaj za przykład bierzemy… własną stronę www, która nareszcie w pełni ujrzała światło dzienne. Zapraszamy Cię w retro-podróż do naszych wcześniejszych odsłon, dzięki którym przekonasz się, że rozwój biznesu ma dużo wspólnego z Twoją stroną www.

skuteczny landing page
2013 rok
2013 rok

To pierwsza, prawdziwa i mocno emocjonalna odsłona naszego biznesu. Byłyśmy wtedy prawdziwymi żółtodziobami i nasze graficzne teorie dopiero miały zacząć się ścierać z rzeczywistością i oczekiwaniami klientów. Nasza pierwsza strona powstała dzięki Ani, która zaczęła interesować się WordPressem. Na bezpłatnym kursie online poznała podstawy tego silnika i wyszukała bezpłatny motyw, który w 2013 roku można było uznać za nieszablonowy i nowatorski. Minimable, który zresztą do dzisiaj możesz pobrać tutaj, stał się naszym przyjacielem. Dzięki niemu miałyśmy pokazać światu nasze pierwsze kreacje i nawiązać nowe kontakty. Ubrane w najbardziej trendy rozwiązania (takie jak konstrukcja one-page, przewijane tło paralaksa, graficzne menu) ruszyłyśmy na podbój rynku, mając w portfolio kilka projektów na krzyż.

Za chwilę zobaczysz zachowany z sentymentu layout naszej pierwszej strony. Możesz uśmiechnąć się pod nosem albo zaśmiać się na całe gardło ;). Dzisiaj ten projekt też wydaje nam się jakby zupełnie z innej dekady. Ale jesteśmy dumne, że podjęłyśmy ryzyko i dzięki tej stronie dzisiaj możemy pisać Ci o ważnych aspektach kreowania wizerunku.

jakie były efekty?

Nasze studio przetrwało pierwsze, najtrudniejsze dwa lata, które są papierkiem lakmusowym być albo nie być każdego biznesu. Regularnie otrzymywałyśmy zlecenia, ale klienci, z którymi pracowałyśmy, byli dalecy od naszego ideału. Nasze budżety wystarczały na wypłacenie sobie niedużej pensyjki na koniec miesiąca, ale zbierałyśmy doświadczenia z różnych dziedzin grafiki, tworząc projekty identyfikacji wizualnych i do druku. Pod koniec tego okresu zaczęłyśmy także projektować strony internetowe. Był to moment, w którym wyrosłyśmy z naszego motywu. Oferowane w nim funkcjonalności okazały się niewystarczające do prezentacji naszego portfolio i pozyskiwania zleceń tego typu. Zaczęłyśmy się rozglądać za zmianami…

wnioski

Rozpoczynając swoją działalność, często stawiamy na rozwiązania generujące minimalne koszty lub zupełnie bezkosztowe. Zaopatrujemy się w samouczki i podręczniki DIY, inwestujemy swój czas oraz energię (której zresztą mamy niespożyte pokłady na początku prowadzenia biznesu) i otrzymujemy całkiem zadowalające efekty. Na tym etapie własna strona internetowa spełnia pierwsze, główne założenie: oferuje możliwość kontaktu i pokazuje nas jako przedsiębiorców w danej dziedzinie. Jeżeli Twoim marzeniem jest właśnie Twoja pierwsza, własna strona internetowa, to polecamy najnowszą książkę Oli Gościniak „Bądź online”. Znajdziesz w niej mnóstwo praktycznych porad i wskazówek, przedstawionych w bardzo przystępny sposób.

jakie błędy popełniłyśmy i jakie często widzimy na tym etapie?

modne, ale często nieuzasadnione rozwiązania funkcjonalne (chcesz odróżnić się od konkurencji, a jednocześnie być na czasie, więc wybierasz trendy motyw, który niekoniecznie pasuje do Ciebie i Twojego biznesu)
brak technicznej wiedzy (chcesz stworzyć wszystko samodzielnie, ale „z niewiadomych powodów” Twój motyw nie zachowuje się tak, jak chcesz. Rodzi się frustracja, prawda? A na stronie nie wszystko zawsze trafia tam, gdzie trzeba)
nieprzemyślany content (tak bardzo skupiasz się na aspektach technicznych, że zapominasz o tym, co i komu pokazujesz, nie dbasz o spójność, a na pierwszym miejscu stawiasz poprawność)
brak wiary we własny biznes (oferta, która pojawia się na stronie jest tak nieśmiała, schowana gdzieś daleko, że klientowi ciężko z pełnym zaufaniem Cię zatrudnić)
PIERWSZA STRONA INTERNETOWA SHABLONU
2015 rok
2015 rok

To druga, bardziej przemyślana strona SHABLONu, którą budowałyśmy w zupełnie nowym duchu minimalizmu. Ten trend dopiero co rozgościł się w internecie i w dość krótkim czasie podbił serca przedsiębiorców. Powstało wiele minimalistycznych motywów na WordPressa, więc zmiana wyglądu i funkcjonalności naszej własnej strony wydawała się naturalną koleją rzeczy. Tym razem wybrałyśmy odpłatny motyw Vigor, którym rządziła czarno-biała stylistyka z pojedynczymi akcentami naszych firmowych barw: mocnego różu i turkusu. Widok strony przewijanej zastąpił klasyczny układ zakładek z dodatkowym urozmaiceniem w postaci split slidera (prawa i lewa strona ekranu przemieszczały się względem siebie). Logiczne ułożenie treści i skoncetrowanie się na ekspozycji projektów to były główne założenia kreacji. Sądziłyśmy, że to właśnie projekty stanowią najważniejszy element naszej strony, dlatego w naszym portfolio znalazły się najbardziej wymagające i rozbudowane projekty, a w zakładce „o nas” pokazywałyśmy zespół specjalistów, którzy wspierali nas w osiąganiu kompleksowych efektów. Wtedy poznałyśmy dwie trenerki biznesu, Axelę i Darię…

jakie były efekty?

Byłyśmy specjalistami od wszystkiego… i pewnie wiesz, co o tym wszystkim dzisiaj myślę ;). Choć nasze budżety były całkiem zadowalające, pracowałyśmy z klientami, którzy zupełnie do nas nie pasowali. Wielokrotnie kończyłyśmy dzień, padając na twarz i odchorowując stresy. Natłok pracy sprawiał, że nie umiałyśmy z czystym sumieniem wziąć wolnego dnia, a wakacje odkładałyśmy na Świętego Dygdy. Przyciągałyśmy instytucje finansowe, środowiska prawnicze, medyczne i mocno sformalizowane. Gdzieś w tym wszystkim zagubił się nasz duch i nasz kolorowy image, a wkradało się znużenie negocjowaniem ciężkich umów.

wnioski

Na kolejnym etapie rozwoju biznesu jesteśmy skłonni wydać trochę więcej na nową stronę internetową, ale jeżeli nie zastanowimy się nad jej faktycznym, biznesowym celem, to jest duża szansa, że strona nie spełni oczekiwań i porzucimy ją jeszcze szybciej niż ją stworzyliśmy. Nic tak nie boli jak chybiona inwestycja. Na tym etapie strona powinna oferować coś więcej niż możliwość kontaktu. Jej zadaniem jest przyciągnąć klientów z odpowiednimi budżetami, które pozwolą wspiąć się na kolejny poziom.

jakie błędy popełniłyśmy i jakie często widzimy na tym etapie?

modne, ale często nieuzasadnione rozwiązania funkcjonalne (chcesz odróżnić się od konkurencji, a jednocześnie być na czasie, więc wybierasz trendy motyw, który niekoniecznie pasuje do Ciebie i Twojego biznesu)
neutralne komunikaty (chcesz trafić do jak największego grona odbiorców, więc wygładzasz sformułowania i opisy na stronie)
misz-masz w portfolio (chcesz pokazać jak najszerzej wachlarz swoich umiejętności, które udało Ci się zdobyć w pierwszej fazie biznesu, więc pokazujesz po trochu wszystkiego)
zdjęcia biznesowe bez wyrazu (chcesz pokazać swój profesjonalizm i to, jak serio traktujesz klienta, przybierając poważne miny i skrywając gdzieś swoje prawdziwe ja)

czy widzisz w naszych przykładach siebie?
może zatem czas na kolejny etap!

zastanawiasz się, czemu Twój produkt lub usługa, choć niepowtarzalne, nie przynoszą Ci spodziewanych korzyści i zysków? Czas sprawdzić, czy potrzebujesz wizerunku strategicznego, który przyciągnie właściwych klientów!

pobierz nasz przewodnik i sprawdź, czy to jest Twój czas na zmiany!

2018 rok, dzisiaj
2018 rok, dzisiaj

W zasadzie końcówka roku 2016 to był czas naszych wielkich zmian, nie tylko firmowych, ale także życiowych. Zostałyśmy mamami i zaczęłyśmy szukać większej równowagi. Jednak trochę czasu upłynęło, zanim dojrzałyśmy do kolejnej biznesowej metamorfozy. To wtedy zaczęłyśmy współpracę z Axelą i Darią, trenerkami biznesu, które przyjrzały się naszej marce z zewnątrz, przekazując w przyjazny sposób profesjonalny feedback. Choć wielokrotnie powtarzałyśmy naszym klientom te same słowa, które usłyszałyśmy od Axeli i Darii, nigdy wcześniej nie przyglądałyśmy się w strategiczny sposób naszej własnej marce. Dopiero głos z zewnątrz uświadomił nam, że żyjemy nie swoim biznesem! KA-BOUM, tsss! Niełatwo usłyszeć to po kilku latach działania i wkładania serca w każdy projekt. Wiedziałyśmy, że czas porzucić gotowe motywy i uniwersalne rozwiązania.

jakie są efekty?

Jak tylko przyznałyśmy Axeli i Darii rację, nasze studio zaczęło się zmieniać nie do poznania. A z nim różne aspekty naszego życia, dzięki czemu dziś jesteśmy dokładnie w tym miejscu, w którym od początku chciałyśmy być. Zwieńczeniem naszej metamorfozy jest pełna, własna strona internetowa do zadań specjalnych, służąca konkretnym celom biznesowym. Dzięki niej chcemy pokazać Ci, że praca nad wizerunkiem to coś więcej niż grafika i przyjazny dla oka look. To element strategiczny, który może dać Ci przewagę w biznesie. Nasze klientki to wreszcie nasi klienci idealni: przedsiębiorcze, dynamiczne kobiety o ciekawych charakterach. Tworząc dla nich projekty w naszej ulubionej stylistyce, wykorzystujemy wiedzę nie tylko z zakresu grafiki, ale także marketingu, językoznawstwa i psychologii, łącząc kompetencje, które zdobyłyśmy na przestrzeni lat. Aspekty techniczne nie stoją na drodze pięknemu i funkcjonalnemu designowi, zwłaszcza od kiedy w działaniach wspiera nas kobieta programistka – Sylwia! Doskonale rozumie kobiecą naturę i istotę detalu w naszych projektach. Sylwia działa także pod własną marką Pixel Witches

wnioski

Jak wspomniałam wcześniej, nie od razu byłyśmy gotowe na rewolucję. Ta myśl, pielęgnowana na spotkaniach z Axelą, powoli dojrzewała, aż w końcu powstał nieszablonowy magazyn, który okazał się pierwszym krokiem w stronę nowego wizerunku online. Dziś launchujemy naszą stronę w przekonaniu, że do ważnych zmian musisz dorosnąć, musisz uwierzyć w siebie i swój biznes, musisz być gotowa pomyśleć o wizerunku, jak o inwestycji, a nie wydatku, który obciąży budżet. Jeżeli nie chcesz żyć cudzym, a swoim biznesem – to jedyna droga.

A teraz nie spać! Zwiedzać! Zapraszamy Cię do rozejrzenia się po nowej stronie. Jeżeli masz jakieś pytania, pisz śmiało w komentarzu lub na maila. Odpowiemy na pewno, ale najpierw idziemy świętować! Bon voyage po naszych internetach!

Styl magazynowy: na czym polega jego sekret i jak go wyczarować?

Styl magazynów ma w sobie coś magicznego, co sprawia, że idealnie pasują do krótkiej wizyty u fryzjera i spokojnego poranka z kawą. Poznaj jego sekret i dowiedz się, jak wykreować editorialowy look w swoim biznesie.

projektowanie stron internetowych

Co przygotować do wyceny dla projektanta Twojej strony www?

Czasy, kiedy Twoje miejsce w sieci było po prostu wizytówką, już dawno minęły! Czas wysłać zapytania i wybrać projektanta, który dźwignie ciężar Twojej zmiany. Ale co tak naprawdę przygotować, żeby wycena strony internetowej była rzetelna i szyta na miarę?

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

copyright 2018 SHABLON

NIESZABLONOWY

magazyn

Zostaw nam swój adres, a będziemy regularnie podsyłać Ci dawkę nieszablonowych inspiracji.

copyright 2018 SHABLON

NIESZABLONOWY

magazyn

Zostaw nam swój adres, a będziemy regularnie podsyłać Ci dawkę nieszablonowych inspiracji.

nieszablonowe wieści

Podoba Ci się to, co czytasz? Chcesz regularnie poszerzać swoją wiedzę z zakresu strategicznego wizerunku? Zapisz się na naszą listę, a co tydzień otrzymasz świeżą porcję graficznych i biznesowych dobroci!






Za chwilkę otrzymasz link do potwierdzenia zapisu. Jesteśmy w kontakcie, Dziewczyno!

Pin It on Pinterest

PODZIEL SIĘ

Podoba Ci się ten artykuł? Pomóż mu dotrzeć do tych, którym może posłużyć!